Atak nożownika w Toruniu. Zatrzymano męża poszkodowanej krawcowej
Śledczy ujawnili nowe szczegóły dotyczące tragicznego incydentu w toruńskim punkcie usługowym. Prokurator Rafał Ruta z Prokuratury Okręgowej w Toruniu w wywiadzie udzielonym dziennikarce Radia ESKA odniósł się do kwestii zatrzymania domniemanego sprawcy oraz sytuacji pokrzywdzonej kobiety. Przedstawiciel organów ścigania oficjalnie potwierdził ujęcie napastnika przez funkcjonariuszy, jednocześnie stanowczo odniósł się do kwestii stanu zdrowia poszkodowanej.
- Pani Agnieszka P. aktualnie przebywa w szpitalu. Nie udzielamy informacji na temat stanu zdrowia pokrzywdzonej. 17 kwietnia, w szpitalu funkcjonariusze Policji zatrzymali Sławomira P., męża pani Agnieszki. Tego samego dnia zostaną z nim wykonane czynności procesowe - powiedział reporterce Radia ESKA Toruń prokurator Rafał Ruta z Prokuratury Okręgowej w Toruniu.
Dramat w "kwadracie" przy ul. Łyskowskiego
Te informacje wstrząsnęły Toruniem w minioną środę (15 kwietnia 2026 r.) w godzinach porannych. Mąż pani Agnieszki P. pojawił się w zakładzie krawieckim przy ul. Łyskowskiego, gdzie jest zatrudniona pokrzywdzona. Co istotne - dziennikarz "Super Expressu" nieoficjalnie dowiedział się, że w tym samym tygodniu 54-letni Sławomir P. na własne żądanie opuścił oddział psychiatryczny toruńskiego szpitala. Mężczyzna trzy razy dźgnął żonę w brzuch. Reporter "SE" ustalił nieoficjalnie, że Torunianin podejrzewał 47-latkę o zdradę.
Agnieszka P. wciąż walczy o życie. Kobieta była operowana 15 kwietnia. Tego samego dnia lekarze zajmowali się sprawcą. Wiemy, że po ataku na żonę, 54-latek zabarykadował się w zakładzie, w którym pracowała żona. Sprawca zranił sam siebie. W końcu został obezwładniony przez funkcjonariuszy z Grupy Szybkiego Reagowania. W tym materiale znajdziecie też nagranie z miejsca zdarzenia. Widać na nim, jak służby wynoszą podejrzanego. Zamieszczamy również galerię ze zdjęciami z terenu przy ul. Łyskowskiego.