- Tragedia rozegrała się w listopadzie 2023 roku na toruńskim osiedlu Stawki, a zarzuty udziału w śmiertelnym pobiciu usłyszała opiekunka ofiary oraz jej partner.
- Sąd Apelacyjny w Gdańsku zmienił wcześniejsze orzeczenie, decydując się na wymierzenie znacznie surowszych kar pozbawienia wolności dla obojga oskarżonych.
- Poniżej przedstawiamy szczegółowe okoliczności tego dramatu oraz finał postępowania sądowego.
Śmiertelne pobicie Ryszarda T. w Toruniu
65-letni Ryszard T. był osobą wymagającą wsparcia, dlatego korzystał z pomocy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Toruniu. Jego opiekunką została wyznaczona 42-letnia Dominika W., jednak relacja ta przybrała fatalny obrót. Kobieta regularnie pojawiała się w mieszkaniu seniora w towarzystwie swojego partnera, Łukasza P. Spotkania te zamiast na pomocy, polegały na wspólnym spożywaniu alkoholu przez całą trójkę. W listopadzie 2023 roku sytuacja wymknęła się spod kontroli, a para gości brutalnie zaatakowała gospodarza.
„Jak ustalono, oskarżeni uderzali pokrzywdzonego w nieustalony sposób ze znaczną siłą w głowę i klatkę piersiową, wskutek czego pokrzywdzony doznał obrażeń ciała w postaci złamania kości jarzmowej i oczodołu po stronie lewej oraz licznych obustronnych złamań żeber, które doprowadziły do choroby realnie zagrażającej życiu tj. niewydolności krążeniowo-oddechowej, a następnie śmierci pokrzywdzonego” - informuje prokurator Izabela Oliver, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Toruniu.
Pierwszy wyrok w tej sprawie zapadł 12 lutego 2025 roku przed Sądem Okręgowym w Toruniu, który uznał winę oskarżonych w zakresie pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Łukasz P., działający w warunkach recydywy wielokrotnej, usłyszał wówczas wyrok 8 lat więzienia, natomiast Dominika W. została skazana na 3 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Sąd nakazał również wypłatę zadośćuczynienia w wysokości 15 tysięcy złotych na rzecz każdego z pokrzywdzonych. Orzeczenie to nie zadowoliło żadnej ze stron, co skutkowało złożeniem apelacji zarówno przez obrońców, jak i prokuraturę.
Sąd Apelacyjny w Gdańsku zmienia wyrok
Śledczy domagali się znacznie surowszych konsekwencji karnych dla sprawców, argumentując to brutalnością czynu i rolą oskarżonych. Wymiar sprawiedliwości w drugiej instancji przychylił się do argumentacji oskarżyciela publicznego, uznając pierwotne kary za zbyt łagodne.
„Sąd Apelacyjny w Gdańsku podzielił stanowisko prokuratora zawarte w apelacji i podwyższył wymierzoną Łukaszowi P. karę pozbawienia wolności do lat 10, zaś Dominice W. do 5 lat pozbawienia wolności” - przekazała prokurator Izabela Oliver.
Ogłoszony wyrok jest prawomocny, co definitywnie kończy postępowanie sądowe w tej sprawie.
Polecany artykuł:
Polecany artykuł: