Pogrzeb ciężarnej 26-latki pod Włocławkiem. Te słowa księdza zapamiętają wszyscy

2026-02-20 12:01

W kościele w Błennej zebrały się tłumy, by pożegnać 26-letnią Katarzynę. Kobieta zginęła w wypadku samochodowym, będąc w czwartym miesiącu ciąży. Słowa kapłana, który przyznał się do bezradności wobec tak wielkiej tragedii, wycisnęły łzy z oczu żałobników. Mieszkańcy oddali hołd zmarłej w wyjątkowy sposób.

Świątynia w miejscowości Błenna okazała się zbyt mała, by pomieścić wszystkich chętnych. W mroźny, choć słoneczny dzień, blisko dwa tysiące osób przybyło, aby towarzyszyć Katarzynie w jej ostatniej drodze. Mieszkańcy regionu wciąż nie mogą pogodzić się ze śmiercią młodej kobiety, której plany i marzenia zostały brutalnie przekreślone przez drogowy dramat.

Bezradność wobec cierpienia

Nabożeństwo żałobne przebiegało w atmosferze głębokiego smutku i niedowierzania. Duchowny celebrujący mszę nie krył emocji, a jego kazanie stało się świadectwem ludzkiej bezsilności w obliczu tak ogromnej straty. Próbując pocieszyć zdruzgotaną rodzinę i przyjaciół, z trudem dobierał słowa.

„Ludzki język nie odda naszego cierpienia”

Przesłanie kapłana głęboko zapadło w pamięć zgromadzonych wiernych. Zmarła 26-latka była osobą powszechnie lubianą w lokalnej społeczności. Zaledwie dwa lata temu stanęła na ślubnym kobiercu, a w chwili tragedii z radością oczekiwała narodzin swojego pierwszego dziecka.

Białe róże i wyjątkowy gest

Tłum żałobników, którzy nie zmieścili się wewnątrz kościoła, trwał w skupieniu na zewnątrz budynku. Po zakończeniu liturgii kondukt wyruszył na pobliski cmentarz, jednak forma przemarszu różniła się od standardowych ceremonii. Zrezygnowano z użycia karawanu, a trumnę z ciałem 26-latki nieśli na własnych barkach czterej mężczyźni, oddając jej w ten sposób ostatni hołd.

Miejsce spoczynku wypełniło się kwiatami. Uczestnicy pogrzebu przynieśli ze sobą wieńce w kształcie serc oraz naręcza białych róż. Kwiaty te, będące symbolem niewinności, stały się milczącym wyrazem szacunku i miłości dla kobiety, która odeszła zdecydowanie zbyt wcześnie.

Tragiczne walentynki

Do śmiertelnego wypadku doszło 14 lutego, w dniu zakochanych. Katarzyna podróżowała swoim BMW drogą w miejscowości Choceń niedaleko Włocławka. Wówczas nastąpiło zderzenie z jadącym z naprzeciwka pojazdem marki Audi S5. Mimo błyskawicznej reakcji służb ratunkowych i wezwania śmigłowca LPR, życia młodej kobiety nie udało się uratować.

Grób 3–miesięcznej Basi, która zmarła bo pielęgniarka pomyliła lek