Spis treści
PRES Grupa Deweloperska Toruń - Stelmet Falubaz Zielona Góra 54:36
PRES Grupa Deweloperska Toruń - 54
- 9. Patryk Dudek - 9+1 (3,2*,1,1,2)
- 10. Robert Lambert - 15 (3,3,3,3,3)
- 11. Norick Bloedorn - 5+2 (1,1,1*,2*)
- 12. Mikkel Michelsen - 6+1 (3,0,2,0,1*)
- 13. Emil Sajfutdinow - 10+2 (2*,3,3,0,2*)
- 14. Mikołaj Duchinski - 3+1 (2*,1,0)
- 15. Antoni Kawczyński - 6 (3,0,3)
- 16. Bartosz Derek - NS
Stelmet Falubaz Zielona Góra - 36
- 1. Dominik Kubera - 5+2 (0,1*,2,2*,0,0)
- 2. Michał Curzytek - 0 (0,-.-,-)
- 3. Przemysław Pawlicki - 10+1 (2,3,2,2,1*,0)
- 4. Andrzej Lebiediew - 9+2 (w/u,2*,1*,3,3)
- 5. Leon Madsen - 7 (1,1,3,2,0)
- 6. Mitchell McDiarmid - 2 (0,2,0)
- 7. Oskar Hurysz - 1 (1,0,-)
- 8. brak zawodnika
Bieg po biegu:
- 1. (60,30) Dudek, Prz. Pawlicki, Bloedorn, Kubera - 4:2
- 2. (61,10) Kawczyński, Duchiński, Hurysz, McDiarmid - 5:1 (9:3)
- 3. (60,17) Michelsen, Sajfutdinow, Madsen, Curzytek - 5:1 (14:4)
- 4. (59,65) Lambert, McDiarmid, Duchiński, Lebiediew (w/u) - 4:2 (18:6)
- 5. (60,64) Prz. Pawlicki, Lebiediew, Bloedorn, Michelsen - 1:5 (19:11)
- 6. (60,55) Sajfutdinow, Prz. Pawlicki, Kubera, Kawczyński - 3:3 (22:14)
- 7. (60,10) Lambert, Dudek, Madsen, Hurysz - 5:1 (27:15)
- 8. (60,47) Sajfutdinow, Prz. Pawlicki, Lebiediew, Duchiński - 3:3 (30:18)
- 9. (60,10) Lambert, Kubera, Dudek, Lebiediew - 4:2 (34:20)
- 10. (60,72) Madsen, Michelsen, Bloedorn, McDiarmid - 3:3 (37:23)
- 11. (60,98) Lebiediew, Kubera, Dudek, Michelsen - 1:5 (38:28)
- 12. (61,67) Kawczyński, Bloedorn, McDiarmid, Kubera - 5:1 (43:29)
- 13. (60,79) Lambert, Madsen, Prz. Pawlicki, Sajfutdinow - 3:3 (46:32)
- 14. (61,36) Lebiediew, Dudek, Michelsen, Kubera - 3:3 (49:35)
- 15. (61,16) Lambert, Sajfutdinow, Madsen, Prz. Pawlicki - 5:1 (54:36)
- Sędzia: Krzysztof Meyze
- Komisarz toru: Maciej Głód
- Widzów: ok. 11 tysięcy
Zapraszamy do obejrzenia galerii ze zdjęciami kibiców i zawodników z meczu PRES Toruń - Stelmet Falubaz Zielona Góra. Materiał autorstwa Piotra Lampkowskiego z "Super Expressu"!
Relacja z meczu Apator - Falubaz
Początek zawodów uświetniła imponująca oprawa przygotowana przez kibiców gospodarzy, która jawnie nawiązywała do obrony mistrzowskiego tytułu. Żużlowcy z Torunia błyskawicznie dostroili się do wysokiego poziomu na trybunach i od pierwszych biegów zaczęli budować bezpieczną przewagę nad przyjezdnymi. Jedynie Przemysław Pawlicki potrafił skutecznie uprzykrzać życie miejscowym zawodnikom, tocząc zażartą rywalizację o każdy centymetr toru z Patrykiem Dudkiem. Prawdziwy aplauz wywołała jednak szarża Emila Sajfutdinowa wdzierającego się przed Leona Madsena z ogromną prędkością, by ostatecznie uplasować się tuż za plecami swojego klubowego kolegi.
Kibice z Zielonej Góry uwierzyli w możliwość odrobienia strat dopiero po piątej gonitwie dnia. Wówczas duet złożony z Andrzeja Lebiediewa i Przemysława Pawlickiego bez większych kłopotów pokonał Noricka Bloedorna oraz wyraźnie zagubionego Mikkela Michelsena. Chwilę później zawody zostały przerwane przez sędziego z powodu usterki maszyny startowej, która nie zadziałała prawidłowo przy zapaleniu zielonego światła. W powtórce Emil Sajfutdinow stoczył porywający pojedynek z czołowym zawodnikiem gości, wychodząc z tego starcia zwycięsko i przywracając spokój w obozie toruńskich Aniołów. Końcówka tej serii startów należała już w pełni do gospodarzy powiększających swoją przewagę punktową.
Gospodarze do samego końca utrzymywali pełną kontrolę nad wydarzeniami na toruńskim owalu. Pewien niepokój w szeregach miejscowych wzbudzała wyłącznie dyspozycja Mikkela Michelsena, który z ogromną łatwością oddawał pozycje na rzecz rywali z Zielonej Góry. Przerwa na kosmetykę nawierzchni nie przyniosła znaczącej poprawy w jego jeździe, ponieważ w kolejnych wyścigach ponownie musiał uznać wyższość przeciwników. Goście próbowali jeszcze odmienić losy meczu, ale wszelkie nadzieje odebrała im świetnie dysponowana formacja juniorska z Torunia, wygrywając podwójnie jeden z kluczowych wyścigów. Bezapelacyjnym bohaterem wieczoru został Robert Lambert, który swoimi spektakularnymi atakami na dystansie przekroczył barierę tysiąca zdobytych punktów dla swojego polskiego pracodawcy.