Ulubiony warzywniak zniknie z mapy Torunia? Bronią punktu na lewobrzeżu

2026-06-03 19:17

Mieszkańcy lewobrzeżnej części Torunia od lat chętnie kupują świeże produkty w popularnym warzywniaku przy ulicy Łódzkiej. Miejsce to słynie z doskonałej obsługi i wyjątkowego klimatu. Niedawno pojawiły się obawy o jego przyszłość, o czym alarmowali członkowie Stowarzyszenia Lewobrzeże. Sytuację postanowił wyjaśnić radny Koalicji Obywatelskiej, Piotr Drążek, który uspokaja lokalną społeczność.

Kultowy warzywniak w Toruniu

i

Autor: ototorun.pl / nadesłane/ Materiały prasowe Kultowy warzywniak w Toruniu

Toruń: Kultowy warzywniak przy Biedronce zniknie z lewobrzeża?

Dziennikarze „Super Expressu” otrzymywali niepokojące informacje dotyczące losów popularnych stoisk handlowych, zlokalizowanych w sąsiedztwie marketu Biedronka przy ulicy Łódzkiej. Mieszkańcy lewobrzeża cenią te miejsca za wysoką jakość produktów i sympatycznych sprzedawców. W tym samym miejscu funkcjonował również punkt Piekarni Bartkowscy, oferujący świeży chleb i słodkie wypieki. Wśród lokalnej społeczności pojawiły się uzasadnione obawy o przyszłość obu działalności, co spotęgował niepokojący komunikat w sieci.

- Doszły do nas informacje że Urząd Miasta Torunia chce likwidacji punktu "warzywniaka" oraz punktu Piekarni Bartkowscy przy Biedronce na Łódzkiej. Dlaczego Urząd Miasta Torunia chce likwidacji tych punktów usługowych? MZD nie widzi problemu, aby to tam nadal stało. To dlaczego jest problem? Jest to pas drogowy, UMT dostaje za to pieniądze a jednak komuś przeszkadza? Dlaczego? Próbujemy się dowiedzieć dzięki Radzie Okręgu Stawki - napisali przedstawiciele Stowarzyszenia Lewobrzeże na Facebooku.

Sprawą natychmiast zainteresował się Piotr Drążek, reprezentujący w radzie miasta Koalicję Obywatelską. Lokalny polityk zadeklarował pełne zaangażowanie w ratowanie stoiska i uspokoił mieszkańców, że podejmuje działania mające na celu utrzymanie tego ważnego dla nich punktu.

Radny KO Piotr Drążek uspokaja. Trwają rozmowy z urzędnikami

Redakcja „Super Expressu” skontaktowała się z lokalnym działaczem, aby ustalić podłoże nagłego kryzysu. - Skończyła się umowa. Chodzi o kwestie proceduralne. Jesteśmy w kontakcie z właścicielem i dążymy do tego, aby punkt mógł dalej działać - zapewnił „Super Express” Piotr Drążek z Koalicji Obywatelskiej.

Przedstawiciel rady miasta odmówił wdawania się w szczegóły dotyczące dokładnych przeszkód natury biurokratycznej. Zapowiedział natomiast oficjalne spotkanie właściciela stoiska z pracownikami magistratu, które zaplanowano na 3 czerwca. Wszyscy liczą na znalezienie kompromisu, dzięki któremu kultowy punkt przetrwa. W negocjacje aktywnie włączyła się również Anna Kocurek, stojąca na czele Rady Okręgu Stawki.

Nowe fakty na temat sąsiadującego lokalu przedstawił z kolei Filip Sobczak z serwisu „Oto Toruń”. - Właściciele "Bartkowskich" już pod koniec maja poprosili o rozwiązanie umowy dzierżawy. Wszystko wskazuje na to, że piekarnia będzie działać w pobliskim budynku handlowym - przekazał dziennikarz. Nasza dziękuje temu portalowi za udostępnienie fotografii warzywniaka.

Problem polega na tym, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje w miejscu pawilonów pas drogowy. Przedsiębiorca prowadzący działalność nie składa jednak broni i wszystko wskazuje na to, że sprawa znajdzie swój szczęśliwy finał po urzędowych rozmowach. Do sprawy wrócimy.

Ukrainka Olga Khuda gra na fortepianie postawionym w centrum Torunia