Spis treści
- Od 2 marca cały Toruń żyje sprawą tego dramatycznego incydentu. Tego dnia na obiekcie przy ulicy Malinowskiego rozegrał się prawdziwy koszmar. Dwunastolatek zsunął się z urządzenia i zaplątał się w huśtawkowy sznur.
- Dziennikarka Radia ESKA Toruń rozmawiała o sprawie z rzecznikiem toruńskiego szpitala. Stan chłopca wciąż oceniany jest jako ciężki, a szpitalni specjaliści nieprzerwanie walczą o jego życie.
- Pan Tomasz w rozmowie z portalem "Oto Toruń" odniósł się do stanu infrastruktury przy ulicy Srebrnej, bezlitośnie podsumowując podejście zarządcy.
Szczegóły dramatu 12-latka na placu zabaw w Toruniu. Policja bada sprawę
3 marca przekazywaliśmy informacje o koszmarnym wypadku z udziałem małoletniego, który miał miejsce na obiekcie przy ulicy Malinowskiego. Oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Toruniu odniosła się do bieżących działań śledczych. Podkomisarz Dominika Bocian w rozmowie z dziennikarką Radia ESKA Toruń przekazała ustalenia mundurowych:
Policjanci pod nadzorem prokuratury prowadzą czynności w sprawie tego zdarzenia. Ze wstępnych ustaleń wynika, że dziecko bawiło się na huśtawce przystosowanej dla osób z niepełnosprawnościami i spadło z niej zaplątane w linkę. Na miejscu policjanci wykonali czynności procesowe m.in. oględziny, przesłuchali w tej sprawie świadków - wyjaśniła podkom. Bocian.
Dzień po tragedii przekazano informację o celowym wprowadzeniu chłopca w stan śpiączki farmakologicznej. Specjaliści wciąż określają stan pacjenta jako ciężki. Nastolatek musiał zostać zaintubowany. Medycy podejmują wszelkie możliwe kroki, aby go uratować.
Władze Spółdzielni "Na Skarpie" odpierają zarzuty. Mieszkańcy Torunia pełni obaw
Dziennikarze serwisu "Oto Toruń" poruszyli ten trudny temat w rozmowie z kierowniczką działu technicznego SM „Na Skarpie”, Grażyną Kaczyńską-Koską. Przedstawicielka administracji zapewniła o bezwzględnym przestrzeganiu harmonogramu weryfikacji sprzętu na osiedlowych placach.
Wszystkie przeglądy zostały wykonane przez upoważnione firmy zgodnie z terminami. Urządzenia były sprawne i dopuszczone do użytkowania - zaznaczyła rozmówczyni dziennikarzy ototorun.pl.
Tłumaczenia urzędniczki absolutnie nie ostudziły emocji wśród lokalnej społeczności. Pan Tomasz zilustrował redakcji "Oto Toruń" problem na przykładzie infrastruktury na placu zabaw przy ulicy Srebrnego, nie kryjąc oburzenia.
"- Spółdzielnia Mieszkaniowa „Na Skarpie” kpi sobie z mieszkańców, twierdząc, że place zabaw przechodzą przeglądy - stwierdził pan Tomasz z Torunia.
Obecni na miejscu dziennikarze faktycznie odnotowali tam: zdemontowane liny jednej z huśtawek i wątpliwy stan mostku, łączącego dwie wieże - jedna z drabinek jest poważnie uszkodzona
Do sprawy będziemy wracać w naszym serwisie. Poniżej zamieszczamy galerię ze zdjęciami, która pokazuje miejsce dramatu zlokalizowane przy ulicy Malinowskiego.