Zabójstwo doktorantki w toruńskim parku. Mordercą jest ojciec małego dziecka

2026-06-11 15:50

W nocy z 11 na 12 czerwca ubiegłego roku w toruńskim Parku Glazja doszło do brutalnej napaści na 24-letnią Klaudię. Yomeykert R.-S. z Wenezueli wielokrotnie dźgnął nożem doktorantkę UMK, a następnie, gdy straciła przytomność, zgwałcił. Obrażenia okazały się na tyle poważne, że mimo kilkunastodniowej walki lekarzy, kobieta zmarła. W czwartek, 11 czerwca 2026 roku, Sąd Okręgowy w Toruniu rozpoczął proces oskarżonego.

Zabójstwo w Parku Glazja. Zbrodnia, która wstrząsnęła Toruniem

Dramatyczne wydarzenia z Parku Glazja głęboko poruszyły lokalną społeczność. Na ulice Torunia wyszło wówczas ponad 20 tysięcy osób, by wziąć udział w milczącym proteście. Miejsce ataku do dziś jest upamiętniane - stoi tam krzyż, przy którym mieszkańcy nieustannie stawiają zapalone znicze i kładą świeże kwiaty. Historia tej tragedii to zderzenie dwóch zupełnie różnych światów.

Sprawca, Yomeykert R.-S., przyjechał z Wenezueli do Polski, korzystając z wizy turystycznej, której ważność upłynęła na początku kwietnia 2025 roku. Posiada jedynie wykształcenie podstawowe i chwali się statusem koszykarza, choć w rzeczywistości nigdzie nie pracował. Był na utrzymaniu matki i nocami samotnie błąkał się po mieście. Co więcej, już w kwietniu zaatakował nożem partnera swojej matki, jednak ten incydent zbagatelizowano. Wiadomo również, że jest ojcem 20-miesięcznego dziecka.

Z kolei ofiara, 24-letnia Klaudia, pochodziła z małej miejscowości pod Bydgoszczą. Była ambitną doktorantką na toruńskim Uniwersytecie Mikołaja Kopernika, a studia finansowała, pracując jako barmanka w jednym z lokalnych klubów. Znajomi wspominają ją jako osobę niezwykle sympatyczną i lubianą.

Tragicznej nocy z 11 na 12 czerwca 2025 roku Klaudia wracała do wynajmowanego mieszkania. Wtedy napastnik uzbrojony w nóż zaatakował, wielokrotnie godząc ją ostrzem. Nieprzytomna kobieta została brutalnie obnażona i zgwałcona. Świadkiem jej krzyków był jeden z sąsiadów, który natychmiast zaalarmował policję i ruszył z pomocą. Choć Wenezuelczyk został schwytany w ciągu kilku minut, życia 24-latki nie udało się ocalić.

Początek procesu w Toruniu

Proces Yomeykerta S. wystartował 11 czerwca 2026 roku, dokładnie w rocznicę napaści. Dzień ten rozpoczął się od porannego spotkania mieszkańców, przedstawicieli władz Torunia i biskupa w Parku Glazja, gdzie o godzinie 9:00 wspólnie modlono się za zmarłą Klaudię. Rozprawa w sądzie rozpoczęła się półtorej godziny później.

Podczas pobytu w areszcie Yomeykert R.-S. wyraźnie stracił na wadze. Zespół biegłych orzekł, że w momencie popełniania zbrodni mężczyzna był w pełni świadomy swoich czynów, co oznacza, że grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności. Sędzia Grzegorz Waloch zdecydował o utajnieniu procesu po odczytaniu aktu oskarżenia, tłumacząc to ryzykiem naruszenia porządku i bezpieczeństwa. Sprawa wciąż budzi ogromne emocje w Toruniu, a opinia publiczna głośno domaga się najwyższego wymiaru kary. W czwartek pod budynkiem sądu zgromadzili się działacze środowisk prawicowych, którzy wykrzykiwali hasła w języku hiszpańskim w kierunku oskarżonego, posiłkującego się pomocą tłumacza.