Ostatni dzień HMŚ w Toruniu. Medal dla Polski, ale również dwa rozczarowania. Relacja, wyniki, zdjęcia

2026-03-22 22:28

Niedziela przyniosła ogromne emocje podczas trzeciego i zarazem finałowego dnia Halowych Mistrzostw Świata Kujawy Pomorze 26 w lekkoatletyce. Fani zgromadzeni na trybunach z niecierpliwością wyczekiwali startów Pii Skrzyszowskiej, Adrianny Sułek-Schubert, Pauliny Ligarskiej, a także występów sztafet 4x400 metrów, Anny Matuszewicz oraz Konrada Bukowieckiego. Doczekaliśmy się medalu i popisu wielkich sportowców.

HMŚ 2026 Toruń: Medale Polaków i ogromne emocje w trzecim dniu

Poprzedni dzień zmagań lekkoatletycznych podczas Halowych Mistrzostw Świata Kujawy Pomorze 26 zachwycił polskich fanów. Złoto w biegu na 60 metrów przez płotki wywalczył Jakub Szymański, Natalia Bukowiecka sięgnęła po srebro, a sztafeta mieszana 4x400 metrów rzutem na taśmę wyszarpała brązowy krążek. Rosnące apetyty sympatyków sportu sprawiły, że finałowy dzień rywalizacji w Kujawsko-Pomorskiej Arenie Toruń budził wielkie nadzieje. Podczas porannej sesji na starcie zameldowała się między innymi reprezentantka gospodarzy, Anna Matuszewicz. Gorący doping z trybun towarzyszył także Pii Skrzyszowskiej, Konradowi Bukowieckiemu, Adriannie Sułek-Schubert, Paulinie Ligarskiej oraz naszym sztafetom. W kuluarach zastanawiano się również, dlaczego słynny Armand Duplantis odpuścił walkę o historyczny rezultat, choć sam zawodnik nie ukrywał zachwytu toruńskim obiektem.

Swoją serię eliminacyjną pewnie wygrała Pia Skrzyszowska, potwierdzając tym samym wysoką formę przed kolejnymi startami. Mniej powodów do radości dostarczyła jednak męska sztafeta 4x400 metrów, biegnąca w składzie: Marcin Karolewski, Wiktor Wróbel, Remigiusz Zazula i Mateusz Rzeźniczak. Zawodnicy uplasowali się dopiero na czwartej pozycji i pożegnali się z marzeniami o medalu. Sporo rozczarowania przyniósł także występ Anny Matuszewicz, która przed własną publicznością w Toruniu uzyskała zaledwie 6,50 metra, kończąc zmagania w skoku w dal na dziewiątym miejscu. Po rywalizacji zawodniczka podzieliła się swoimi odczuciami.

Świeżo po konkursie było mi przykro. Po pierwszym skoku poczułam kostkę. Bardzo lubię ostatnie próby, niestety nie było mi dane do niej dotrzeć. Byłam w świetnej dyspozycji, świetnie przygotowana, ale wiadomo, to są mistrzostwa, jest inny format. Zabrakło trochę szczęścia. Kibice ponieśli, w pierwszej próbie nawet za bardzo - powiedziała dziennikarce ESKA Toruń Matuszewicz.

Złoty krążek w żeńskim skoku w dal powędrował do Agate de Sousy z Portugalii, która okazała się lepsza od Włoszki Larissy Iapichino i Kolumbijki Natalii Linares. W rywalizacji kulomiotów ósma lokata przypadła Konradowi Bukowieckiemu, który zanotował rzut na odległość 20,62 metra. Triumfował Nowozelandczyk Tom Walsh, a podium uzupełnili reprezentanci Stanów Zjednoczonych. Znakomicie zaprezentowała się polska sztafeta kobiet 4x400 metrów, w której Justyna Święty-Ersetic na finiszu minęła reprezentantkę Holandii, dając drużynie zwycięstwo i najlepszy czas eliminacji wynoszący 3:28.06. Oprócz niej pobiegły Marika Popowicz-Drapała, Anastazja Kuś oraz Anna Gryc, a w wieczornym finale dołączyła do nich Natalia Bukowiecka. Powody do radości dała również Adrianna Sułek-Schubert, ustanawiając fantastyczny rekord życiowy w pchnięciu kulą (14,89 m). Polka plasowała się na czwartej pozycji z dorobkiem 2875 punktów i wciąż miała realne szanse na podium, podczas gdy Paulina Ligarska zajmowała szóste miejsce.

Medal Polki w Toruniu. Znakomita sesja wieczorna 

Skok w dal kobiet w ramach pięcioboju nie poszedł po myśli "Biało-Czerwonych". Adrianna Sułek-Schubert skoczyła 5,98 (10. miejsce) i medalowa szansa praktycznie uciekła. Paulina Ligarska była 8. w skoku w dal i również nie można było mówić o ataku na podium. Wspaniały był finał biegu na 1500 metrów mężczyzn. Od 250 metra prowadził  Hiszpan Mariano Garcia. Wydawało się, że może nie wytrzymać tempa, ale wygrał w wielkim stylu! Garcia wyprzedził faworyta, Isaaca Nadera z Portugalii. Brąz powędrował do Adama Spencera z Australii.

W półfinale na 60 metrów przez płotki rewelacyjnie pobiegła Pia Skrzyszowska. Wygrała 2. bieg z najlepszym wynikiem na świecie - 7,76. W 3. biegu minimalnie szybsza była Devynne Charlton, reprezentująca wyspy Bahamy. O trzy tysięczne gorsza od Polki była Ditaji Kambundji ze Szwajcarii. Półfinały udowodniły, że medalowe marzenia mogą się spełnić.

W biegu na 1500 metrów kobiet solidne 6. miejsce zajęła Klaudia Kazimierska. Georgia Hunter Bell z Wielkiej Brytanii zgarnęła złoto, za jej plecami dobiegły Jessica Hull z Australii i Nikki Hiltz z USA. Najmłodszym mistrzem świata na 800 metrów mężczyzn został 17-letni Cooper Lutkenhaus z USA. Nastolatek pokonał Eliotta Crestana z Belgii i Mohameda Attaoui z Hiszpanii. W skoku o tyczce kobiet Molly Caudery z Wielkiej Brytanii stoczyła kapitalny pojedynek ze Słowenką Tiną Sutej. Trzy brązowe medale powędrowały do Angelici Moser ze Szwajcarii, Imogen Ayris z Nowej Zelandii i Czeszki Amalie Svabikovej. To był dzień Wielkiej Brytanii, ponieważ na 800 metrów bezapelacyjnie wygrała zjawiskowa Keely Hodgkinson (1:55.30 - rekord mistrzostw). Srebro dla Audrey Werro ze Szwajcarii, a brąz dla Addison Wiley z USA.

W pięcioboju mieliśmy polskie rozczarowanie. Adrianna Sułek-Schubert była ósma na 800 metrów i całą rywalizację zakończyła na nielubianym przez sportowców, 4. miejscu (4638). Złoto pojechało do Holandii - Sofie Dokter triumfowała z 4888 punktami. 4860 punktów dało srebro zwyciężczyni biegu - Annie Hall z USABrąz dla Kate O'Connor z Irlandii, która z wynikiem 4839 ustanowiła nowy rekord kraju. 6. miejsce wywalczyła Paulina Ligarska (4557).

Co nie udało się pięcioboistkom, zrobiła Pia Skrzyszowska! Polka wywalczyła brąz z rekordem kraju - 7,73. Z wyrównanym rekordem świata triumfowała Devynne Charlton (7,65), a srebro dla Nadine Visser (7,73, lepsza od Polki o pięć tysięcznych sekundy).

- Medalistka mistrzostw świata to brzmi dumnie. Kamień spadł mi z serca. Nigdy nie czułam większej euforii, niż tu w Toruniu. Wiedziałam, że to będzie mocny bieg na żyletki. Dzisiaj pewnie nie pośpię. Za tydzień ruszam z przygotowaniami do sezonu letniego, ale na razie się cieszę. Kibice w Toruniu ponieśli, różnica w poziomie hałasu przy Polakach była ogromna. Wydaje mi się, że mój bieg był w porządku. Wiem, że mam dobry dystans i rzut na metę - powiedziała "Super Expressowi" szczęśliwa Pia Skrzyszowska.

W sztafecie 4x400 metrów kobiet przeżyliśmy ogromne emocje, ale również rozczarowanie. Na ostatnich metrach trzecią lokatę straciła Justyna Święty-Ersetic. Wygrały Amerykanki (3:25.81), przed Holenderkami (3:26.00) i Hiszpankami (3:26.04). Czołowa piątka, którą zamknęły Brytyjki poprawiła swoje najlepsze wyniki z tego sezonu.

Znakomity poziom miał konkurs skoku w dal mężczyzn. Zwyciężył - dość nieoczekiwanie - Gerson Balde z Portugalii. Wynik 8.46 był najlepszym na świecie. 8.39 i rekord życiowy zaliczył Włoch Mattia Furlani. Podium uzupełnił Bułgar Bozhidar Sarâboyukov (8.31). Do walki o medale na poważnie nie włączył się Miltiadis Tentoglou z Grecji.

Polacy zakończyli rywalizację w Toruniu z czterema medalami:

  • 60 metrów przez płotki - złoto Jakuba Szymańskiego
  • 400 metrów kobiet - srebro Natalii Bukowieckiej
  • 4x400 metrów sztafeta mieszana - brąz reprezentacji Polski (Kajetan Duszyński, Anna Gryc, Marcin Karolewski, Justyna Święty-Ersetic)
  • 60 metrów przez płotki - brąz Pii Skrzyszowskiej

Sportowcy nie mogli się nachwalić organizacji i dopingu w Toruniu. Podkreślali bezcenne wsparcie i żywiołowe reakcje "Biało-Czerwonych" fanów. W podobnym tonie wypowiadali się w rozmowach z naszymi dziennikarzami Armand Duplantis i Chase Jackson. 

Mistrz świata Jakub Szymański opowiada, jak zdobył złoty medal